Jedna kreska różnicy. Dlaczego „THC” nie zawsze oznacza to samo?

Projekt bez nazwy (68)

Ten tekst jest skróconym fragmentem większego opracowania poświęconego THC, jego budowie chemicznej, izomerom oraz różnicom między substancjami określanymi potocznie jako „THC”. W pełnej wersji szerzej wyjaśniamy, dlaczego Δ9-THC, Δ8-THC, THCP, HHC, THC-O i syntetyczne kannabinoidy nie powinny być wrzucane do jednego worka.

THC to jeden z najbardziej rozpoznawalnych skrótów związanych z konopiami. W codziennym języku oznacza zwykle substancję odpowiedzialną za działanie psychoaktywne – Tale dokładniej THC to skrót od tetrahydrokannabinolu, a pod tą nazwą może kryć się więcej niż jedna substancja.

image 3

Wzór THC z czapki nawiązujący do odmiany Electric Honeydew

Jeden skrót, ale nie zawsze ta sama substancja

Najczęściej, kiedy mówimy o THC w kontekście konopi, mamy na myśli Δ9-THC, czyli delta-9-tetrahydrokannabinol. Jeszcze dokładniej chodzi o jego naturalną formę: (-)-trans-Δ9-THC, określaną również jako (6aR,10aR)-Δ9-tetrahydrokannabinol.

Pełna nazwa IUPAC tej substancji jest znacznie dłuższa:

(6aR,10aR)-6,6,9-trimetylo-3-pentylo-6a,7,8,10a-tetrahydro-6H-benzo[c]chromen-1-ol.

Brzmi ciężko, ale sens jest prosty: taka nazwa pozwala wskazać konkretną substancję znacznie dokładniej. Nie opisuje tylko „że to THC”, ale też pokazuje, gdzie znajduje się wiązanie podwójne i jak cząsteczka jest ułożona przestrzennie.

To ważne, bo cząsteczki nie są płaskimi rysunkami z podręcznika. Są strukturami trójwymiarowymi. Organizm nie „czyta” nazwy substancji, a reaguje na jej realny kształt, układ atomów i sposób dopasowania do receptorów.

Model 3D cząsteczki THC

Poniższy model pokazuje przestrzenny układ atomów Δ9-THC. Możesz go obracać, przybliżać i oglądać z różnych stron. Szare kule oznaczają atomy węgla, białe – atomy wodoru, a czerwone – atomy tlenu.

Źródło danych strukturalnych: PubChem, CID 5321846.

Dlaczego położenie wiązania podwójnego ma znaczenie?

Oznaczenie Δ9 nie jest przypadkowym dodatkiem do nazwy. Symbol delta informuje o tym, przy którym atomie węgla w cząsteczce znajduje się wiązanie podwójne.

Dobrym przykładem są Δ9-THC i Δ8-THC. To dwa bardzo podobne związki, ale różnią się położeniem jednego wiązania podwójnego: w Δ9-THC znajduje się ono przy dziewiątym atomie węgla, a w Δ8-THC przy ósmym.

image
Grafika Δ9-THC i Δ8-THC – Zródło

Na papierze wygląda to jak minimalna zmiana: jedna kreska przesunięta w inne miejsce. W praktyce mamy jednak do czynienia z innym związkiem. Δ8-THC jest opisywany jako bardziej stabilny chemicznie, zwykle słabszy psychoaktywnie i mogący różnić się profilem metabolizmu od Δ9-THC.

Nie można automatycznie zakładać, że substancja podobna do Δ9-THC będzie miała taki sam profil działania i bezpieczeństwa. Inne położenie wiązania, inna forma przestrzenna albo modyfikacja fragmentu cząsteczki mogą oznaczać inne metabolity, inną siłę działania i inne ryzyko. Dlatego jedna kreska w innym miejscu oznacza inną substancję.

Dlatego Δ8-THC nie powinno być traktowane po prostu jako „słabsza wersja THC”. Nie zostało przebadane tak dokładnie jak Δ9-THC. A trzeba uczciwie powiedzieć, że nawet o samym Δ9-THC  mimo większej liczby badań i dłuższej historii stosowania – nadal nie wiemy wszystkiego, zwłaszcza w kontekście długoterminowego działania, interakcji i indywidualnych reakcji pacjentów.

Tę samą zasadę można odnieść do pozostałych izomerów i pochodnych THC: podobna nazwa nie gwarantuje takiego samego działania ani takiego samego poziomu bezpieczeństwa.

Kiedy możemy mówić, że substancja jest bezpieczna?

Warto od razu zaznaczyć: „bezpieczne” nie oznacza „pozbawione działań niepożądanych”. Wiele leków może powodować skutki uboczne, wchodzić w interakcje albo działać inaczej u różnych osób. Mimo to uznajemy je za możliwe do bezpiecznego stosowania, ponieważ znamy ich skład, dawkę, mechanizm działania, metabolizm, ryzyka i ograniczenia. Bezpieczeństwo nie polega więc na tym, że substancja „nigdy nie szkodzi”, a polega na tym, że jej działanie jest wystarczająco poznane i przewidywalne, aby można było świadomie ocenić korzyści oraz ryzyko.

W przypadku medycznych konopi ten warunek przewidywalności jest spełniony: produkt ma określony i skontrolowany skład, deklarowaną zawartość THC i CBD, identyfikowalną partię oraz przechodzi kontrolę jakości. Dzięki temu lekarz, farmaceuta i pacjent wiedzą, z jaką substancją mają do czynienia i od jakiego punktu wyjścia można planować terapię.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja poza oficjalnym obiegiem. Susz kupiony „z ulicy” może wyglądać i pachnieć jak konopie, ale jego skład pozostaje niepewny. Problemem nie jest wyłącznie brak informacji o stężeniu THC czy CBD. Taki produkt może być zanieczyszczony, źle przechowywany albo zawierać dodatkowe substancje, w tym syntetyczne kannabinoidy.

Dlatego najrozsądniejsze podejście jest proste: unikać produktów z niepewnego źródła, nieznanych mieszanek i „legalnych alternatyw THC”. Bezpieczeństwo zaczyna się od wiedzy o tym, co naprawdę znajduje się w produkcie.

To skrócona wersja większego opracowania. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego Δ9-THC, Δ8-THC, THCP, HHC, THC-O i syntetyczne kannabinoidy nie powinny być wrzucane do jednego worka, przeczytaj pełny artykuł: Jedna kreska różnicy. Dlaczego THC nie zawsze oznacza tę samą substancję? O wiązaniach, izomerach i drobnych zmianach, które zmieniają działanie substancji

Picture of Mateusz Strzelec

Mateusz Strzelec

Z wykształcenia chemik, z charakteru majsterkowicz. Twórca BudCare, zaangażowany w edukację pacjentów i rozwój społeczności medycznych konopi w Polsce. Lubi tłumaczyć trudne tematy prostym językiem, a wolny czas najchętniej dzieli między druk 3D, prototypy i organizowanie fajnych wydarzeń.

Udostępnij

Dołącz do społeczności

Alerty o dostawach w czasie rzeczywistym, Q&A z lekarzami, recenzje odmian, kody od partnerów. Największa i moderowana społeczność pacjentów w Polsce.

Zawsze bądź na bieżąco

Zyskaj dostęp do ekskluzywnych porad, aktualności i specjalnych ofert – wszystko prosto na Twoją skrzynkę e-mail.

Wspieraj naszą pracę

Postaw nam kawę i pomóż w rozwoju serwisu