7 lutego 2026 roku w warszawskiej Małej Warszawie odbyło się WeCann, wydarzenie stworzone przez BudCare we współpracy z Akademią Spectrum. Połączenie edukacji, praktyki i networkingu przyciągnęło pacjentów, lekarzy oraz przedstawicieli branży, a komplet wyprzedanych biletów pokazał jedno: rynek naprawdę czekał na takie spotkanie.
Dziękujemy Akademii Spectrum
Na samym początku chcemy wyraźnie podziękować Akademii Spectrum – partnerowi, bez którego to wydarzenie po prostu by się nie odbyło. Akademia Spectrum to projekt edukacyjny skoncentrowany na rzetelnej wiedzy, praktyce i rozwijaniu kompetencji w obszarze terapii konopnych, dlatego tym bardziej cieszy nas, że mogliśmy stworzyć WeCann właśnie wspólnie.
WeCann nie miało być „ładną konferencją”
Od początku założenie było proste: nie chcieliśmy robić wydarzenia, po którym zostaną tylko zdjęcia, kilka prezentacji i standardowe podsumowania. Chcieliśmy stworzyć format, który daje uczestnikom coś realnego -wiedzę, praktyczne doświadczenie, wartościowe rozmowy i kontakt z ludźmi, którzy faktycznie współtworzą ten rynek.
WeCann zostało zaprojektowane jako przestrzeń dla pacjentów, lekarzy i przedstawicieli branży. Taki układ nie był przypadkowy. Zależało nam na tym, żeby połączyć różne perspektywy w jednym miejscu i stworzyć warunki do rozmowy, która nie kończy się na scenie, tylko trwa dalej – w strefach warsztatowych, przy stoiskach i w kuluarach.
Edukacja, praktyka i networking w jednym miejscu
To, co wyróżniało WeCann, to nie tylko sam program, ale przede wszystkim jego konstrukcja. Wydarzenie zostało oparte na kilku uzupełniających się strefach, dzięki którym uczestnicy mogli płynnie przechodzić od części merytorycznej do praktycznej, od wykładów do bezpośrednich rozmów.
Nie chodziło wyłącznie o słuchanie. Chodziło o zadawanie pytań, konfrontowanie doświadczeń, poznawanie nowych perspektyw i budowanie relacji. Właśnie dlatego obok części edukacyjnej tak ważne były także warsztaty, rozmowy z ekspertami i obecność partnerów, którzy mogli pokazać swoją działalność w bardziej bezpośredni, ludzki sposób.
Sold out to nie przypadek
Najmocniejszym potwierdzeniem, że ten kierunek miał sens, była frekwencja. Bilety na WeCann zostały wyprzedane, a dla nas był to bardzo czytelny sygnał: rynek potrzebuje takich wydarzeń.
Potrzebuje miejsca, w którym można połączyć merytorykę z praktyką. Potrzebuje przestrzeni, w której pacjenci, lekarze i branża nie funkcjonują obok siebie, tylko naprawdę się spotykają. Potrzebuje formatu, który nie opiera się na sztucznej konferencyjnej pompie, ale na realnej wartości.
Jednym z największych wyzwań przy tworzeniu WeCann było właśnie znalezienie balansu między częścią edukacyjną a bardziej swobodnym, networkingowym charakterem wydarzenia. Dziś możemy powiedzieć jedno: odbiór uczestników pokazał, że udało się trafić w punkt.
Największą wartością byli ludzie
Jak przy każdym dobrym wydarzeniu, bardzo dużo działo się nie tylko na scenie, ale też pomiędzy punktami programu. To właśnie rozmowy, wymiana doświadczeń, spotkania z partnerami i możliwość spojrzenia na rynek z różnych stron zbudowały prawdziwą wartość WeCann.
Dla nas to szczególnie ważne, bo od początku zależało nam na stworzeniu czegoś więcej niż jednorazowego eventu. WeCann miało być miejscem spotkania środowiska wokół rzetelnej wiedzy, praktyki i sensownego dialogu — i właśnie to udało się osiągnąć.
Kilka zdjęć i filmów można zobaczyć na stronie WeCann
Jeśli ktoś chce jeszcze raz wrócić do atmosfery tego dnia, kilka zdjęć oraz materiałów wideo z wydarzenia można zobaczyć na stronie WeCann. To dobry sposób, żeby zobaczyć, jak wyglądała pierwsza edycja projektu i jaką energię udało się wspólnie zbudować.
Co dalej?
WeCann 2026 było dla BudCare czymś więcej niż udanym wydarzeniem. Było testem formatu. Sprawdzeniem, czy da się w Polsce stworzyć przestrzeń, w której edukacja, praktyka i networking naprawdę działają razem.
Po tej edycji wiemy już, że taki kierunek ma sens.
Dlatego jednym z naszych celów na 2026 rok jest przeniesienie części tego formatu do online w nowym projekcie BudCare. Chcemy wykorzystać doświadczenia zebrane przy WeCann i przełożyć je na rozwiązanie, które pozwoli rozwijać tę ideę szerzej, częściej i w bardziej dostępnej formule.
A czy odbędzie się WeCann 2?
Na ten moment nie chcemy niczego obiecywać. Ale też niczego nie wykluczamy.
Bo jeśli pierwsza edycja pokazała nam coś naprawdę wyraźnie, to to, że taki format był temu rynkowi po prostu potrzebny.


